poniedziałek, 22 listopada 2010
Powyborczo
Kochane moje, dobrze wiedzieć, że jesteście :) Obiecuję, że odpowiem na wszystkie komentarze, gdy tylko odeśpię dzisiejszą wyborczą noc. Od 40 godzin jestem na nogach, dzisiejszej nocy nie zmróżyłam oka. Siedziałam w komisji wyborczej (to mój pierwszy raz) od 6.00 rano wczoraj do 5.45 dziś rano. Rano wróciłam do domku, zrobiłam mężowi śniadanko, wyprawiłam Hankę do niani, a następnie samą siebie do pracy. W firmie przez 8 godzin walczyłam z opadającymi powiekami i szczerze mówiąc nie zrobiłam dzisiaj nic. Mogłam jednak wziąć dziś urlop i odespać. Jak zwykle chciałam zgrywać bohaterkę, jednak przeliczyłam się trochę ze swoimi siłami. Zmykam do łóżka. Już wkrótce obiecuję notkę na temat naszej małej terrorystki :)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz