czwartek, 5 maja 2011

Kochane dziękuję za wszystkie dobre rady. Chyba mamy sytuację opanowaną, choć wczoraj wcale nie było mi do śmiechu. Wieczorem wylądowaliśmy z Małą na pogotowiu, ponieważ do ostrej biegunki doszły wymioty. Lało się z Hani obiema stronami niemiłosiernie. Na szczęście okazało się, że Mała nie była jeszcze odwodniona, choć przyszedł taki moment, że wszystko co wypiła natychmiast zwracała. Moja mała bidulka...Lekarz na pogotowiu przepisał nam zawiesinę regenerującą błonę żołądka i elektrolity, które Hania bardzo opornie pije, ale dziś rano w końcu okazało się, ze temperatura spadła, wymioty ustały, a biegunka znacznie mniej była nasilona. Mała miała dziś dużo więcej życia w sobie, broiła, jak zwykle, odstawiała histerię, więc to był sygnał, że nasze dziecko zdrowieje. Ponadto zaczęła w końcu po 3 dniach coś jeść - w ilościach mikroskopijnych, ale jednak. W zyciu nie myślałam, ze będę skakać z radości, jak Hania zje kawałek kinderka. Do tego zjadła kawałek banana, odrobinkę ziemniaków, a wieczorem po kąpieli domagała się kakao, choć wypiła go może ze 3 łyki. Do tego popijała na zmianę elektrolity z sokiem Kubusiem. Zważyłam dziś Małą i okazało się, że zjechała na wadze 1 kg. Taka się zrobiła szczuplutka, wydaje się drobniutka. Mam nadzieję, że najgorsze za nami.
A na dowód, że Mała wraca do formy:
Moja mama przekomarza się z Hanią...
- Haniu daj babci kawałek bananka...
- Nie cieś (nie chcesz)
- No podziel się z babcią banankiem...
- Bacia nie cieś...
Po chwili Hania podchodzi do dziadka, daje mu banana i mówi:
- Daj baci...
- Haniu daj babci sama bananka, babcia się ucieszy...
Hania podchodzi do babci i mówi:
- Bacia nie cieś bananka...
No i babcia banana nie posmakowała :)

4 komentarze:

  1. No to całe szczęście, że sytuacja unormowana!!!
    Fakt - rozrabianie to najlepszy dowód, że dziecku się poprawia a i jeść też zacznie normalnie!!!

    Pozdrawiamy, Monika z Hanią

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak się cieszę,że sytuacja opanowana-biegunka u małego dziecka to zawsze strach ogromny.Nam lekarz przepisał kiedys resac-czy jakos tak tabletki i podaję chłopcom w razie biegunki-kawałek tabletki (bo napisane ze od 6 rz) i po kłopocie,a wczesniej tez cuda odstawiałam i bez skutku....oby malutka juz nie miała problemów:*

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję bardzo za słowa wsparcia i dobre rady. Wezmę je sobie do serca na przyszłość. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Na szczęście dzieci są twardzielami :)

    Lidka

    OdpowiedzUsuń