niedziela, 13 marca 2011

Jesteśmy...

...i mamy się dobrze! Wkroczyliśmy w 11 tydzień ciąży. Mdłości dawno minęły, zaparcia trochę odpuściły, teraz jedyne dolegliwości to bóle w dole kręgosłupa i w dole brzucha. Myślę, że to maluszek robi sobie coraz więcej miejsca w brzuszku i stąd te bóle. Nie mam żadnych plamień, krwawień... i oby tak zostało. 21 marca mam kolejną wizytę u lekarza, będę mogła znów zobaczyć Maluszka, który w moim przeczuciu jest chłopcem :) choć kolejna córka też mnie uszczęśliwi...
Hanulka jest cudowna, za tydzień skończy półtora roku - trudno mi uwierzyć, że ten czas tak szybko płynie. Mała za pół roku skończy 2 latka - wówczas będzie starszą siostrą. Nie myślałam, że nasza rodzina tak szybko się powiększy...teraz niezmiernie mnie to cieszy. Przeraża mnie tylko myśl o wspólnych początkach z Hanulką i Maleństwem, nie wiem jak sobie poradzę. Moja mama będzie wówczas pracowała, jest nauczycielem, wiec nie ma możliwości wzięcia urlopu. Zresztą, tym będę się martwić później... Teraz nasz czas wypełnia radosny szczebiot naszego Słoneczka. Hania gada jak najęta - można porozmawiać z nią, jak ze starym, gada zdaniami, a jej zasób słów zaskakuje mnie każdego dnia. Hania śpiewa, upodobała sobie trzy piosenki - "Miała baba koguta", "Zuzia, lalka nieduża"i "Sto lat". Wiadomo, że nie śpiewa tak dokładnie, ale zachowuje melodię i pierwsze słowa. Mała zaczyna wołać "sisiu", robi na nocniczek lub do kibelka ze specjalną nakładką. Wiadomo, że nie  zawsze zdąży zawołać na czas, czasem w trakcie jak robi, ale uważam, że to i tak spory sukces jak na półtoraroczniaka. Hanka jest naszą dumą i wielką radością, serce mi topnieje, gdy mówi "kocham", przytula się przy tym tak rozkosznie. Małą wie, że u mamusi w brzuszku jest dzidzia - całuje mnie w pępek i mówi "kocham". Rano budzi się ok. 5.45, domaga się, aby wziąć ją do naszego łóżka, głaska nas wówczas po głowach, całuje, a Łukasza zawsze wywali z łózka, aby zrobił jej "kako". Fajne są te nasze poranki, nawet jeśli zaczynają się o tej porze w weekendy :)
Z innych newsów - tydzień temu byliśmy na weselu u mojego kuzyna na Wybrzeżu. Hania została z rodzicami Łukasza, Trochę obawiałam się, jak Mała spędzi weekend u dziadków, których jednak widuje dużo rzadziej, jednak okazało się, że było całkiem fajnie. Dziadkowie nacieszyli się najmłodszą wnusią, a i Mała miała okazję spędzić z nimi trochę czasu. Weselisko też fajne, choć jak dla mnie to małe :) To było na 60 osób, a w naszej rodzinie normą są na 130. Niemniej zabawa była super, jedzonko też dobre, orkiestra super. Teraz czekają nas jeszcze 2 przyjęcia w maju, w tym moja chrześniaczka i siostrzenica męża. Szarpnie nas po kieszeni, ale cóż czynić... Kiedyś to musiało nastąpić.
Rozpisałam się troszkę! Obiecuję następnym razem wrzucić zdjęcie Hanki! Całuję!

8 komentarzy:

  1. Ale się uśmiałam jak przeczytałam jak twoje dziecię budzi tatę na "kako" :)
    U nas jest tak samo :) Jak moja Wiki wstaje rano, przychodzi do nas do pokoju i woła "tato kao" he he.

    OdpowiedzUsuń
  2. No w końcu piszesz:) To niesamowite jak Hania pięknie mówi, sprzedałaby mojego Antosia od razu:) Antosiowi do takiego gadania jeszcze dużo brakuje. Ale wszystko w swoim czasie. Czujesz, że Maleństwo to będzie chłopiec? Ja czuję, że u nas będzie dziewczynka;) Oczywiście nie ma to znaczenia ale taka myśl mi w głowie świta. Tez się trochę martwię jak organizacyjnie poradzę sobie z dwójka dzieci ale myślę, ze nie będzie tak źle:) Już się nie mogę doczekać jesieni, i teraz zawsze modlę się już za dwójkę dzieci:):) Pozdrawiam. pa

    OdpowiedzUsuń
  3. Magdo - witam na moim blogu :)
    Madziu - mi spędza sen z powiek myśl o porodzie i tego co pędzie po... nie potrafię teraz od siebie odpędzić tej myśli. Chyba zaczynam schizować :)

    OdpowiedzUsuń
  4. W końcu jesteście:P Poprosimy zdjęcia Hani i wasze:D no!! Super że zaczęła mówić, mądra dziewczynka. Ja się przybieram do nocnikowania ale wstyd przyznać, przybrać nie mogę... Pozdrawiamy:)

    OdpowiedzUsuń
  5. hej
    ale wieści! w ciąży jesteś! a tak właśnie myślałam jak kiedyś pisałaś notkę, już nie pamiętam co to było, że w ciąży jesteś, he he, fajnie, gratulacje ogromne! a widzisz ja bym chciała a tu lipa
    gratuluje zdolnej córeczki, nasza martyna mając 1,5 roczu mówiła dość dużo ale pojedyńcze wyrazy, jeszcze zdań nie umiała składać, a pieluchę teraz się udało i to samo przyszło, za bardzo nad tym tematem nie myśleliśmy i martynka sama dorosła do sikania na deseczkę :)
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Hania jest bardzo mądrą dziewczynką, pewnie szybko oswoi się z nową sytuacją, tym bardziej, ze już jako dwulatka. Będzie dobrze zobaczysz, pokocha dzidzie i będzie chciała się maleństwem zajmować. :) Pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
  7. Z repertuaru Hani jasno wynika, że lubicie się bawic :)

    Lidka

    OdpowiedzUsuń