sobota, 15 października 2011

 Na wstępie dziękuję wszystkim za gratulacje z okazji narodzin synka. Jak zawsze, jesteście kochane... Nie spodziewałam się, że tyle osób do nas zagląda!
Dzieciaki już dawno śpią, mąż u teściów, a ja mam chwilę dla siebie... Jakoś pomału układamy sobie to nasze życie we czworo. Hania wciąż super traktuje brata, ale jego pojawienie jednak wpłynęło na jej zachowanie. Córunia przede wszystkim znów zaczęła sikać w majtki i robić kupę. Zdarza jej się to kilka razy dziennie. Początkowo reagowałam złością, dopiero potem zrozumiałam, że krzykiem nic nie zdziałam. Muszę to przeczekać i starać się nie reagować. Chwalimy ją gdy tylko załatwi się na nocnik lub do kibelka. Ponadto zaczęła urządzać nam straszne histerie, które doprowadzały mnie do szału. Odpukać, od 2 dni nie miała ona miejsca. Staramy się poświęcać Małej jak najwięcej czasu, bawić się z nią. Na szczęście Michaś nie jest zbyt absorbującym noworodkiem, dzięki czemu możemy skupić się na Hanulce.
Mały w poniedziałek skończył 2 tygodnie. Waży obecnie 4600g. Jest cudowny... Większość czasu przesypia, budzi się na cycusia, czasem troszkę poleży i się porozgląda. Niestety od samego początku męczą go kolki. Od 3 dni stosujemy krople Sab simplex i od wczoraj nie miał żadnego ataku. W tym miejscu muszę podziękować Marcie z Tosinkowa za namiary na babkę, która sprzedaje te krople. Dziękuję kochana!
Zamówiłam też na allegro termofor dla dzieci, aby w razie czego móc ogrzać Małemu brzuszek.
Ja czuję się doskonale. Mam jeszcze trochę upławy, ale po za tym nie dokuczają mi żadne dolegliwości połogowe. Karmienie się unormowało, ból piersi już prawie całkiem ustał, zrezygnowałam też z karmienia przez kapturki (Hanię musiałam karmić przez kapturki do samego końca). Teraz skupimy się na chrzcinach, które planujemy na 20 listopada. Ojcem chrzestym zostanie brat męża, a matką chrzestną moja najlepsza przyjaciółka Karolina. Musimy pojechać do księdza, zamówić catering i ubrać siebie i Małego.

Na koniec 2 prośby:
Mamo Kini wygasło mi zaproszenie na Twojego bloga - możesz mi wysłać jeszcze raz?
Diano - mamo Blanki, czy prowadzisz jeszcze bloga? Mogłabym poprosić o zaproszenie na adres:
lexie_1983@buziaczek.pl?

Zmykam pod prysznic!

7 komentarzy:

  1. U nas też niby Rysiek był tak grzeczny, że poświęcalismy Lence dużo czasu, jednak mimo tego, że gołym okiem nie było widać w niej zazdrości, czy złości, to jednak..... stała się bardziej niegrzeczna. Cóż! Kochamy tak czy siak ;o)))
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  2. No właśnie Hania też broi jak smok, a wcześniej się tak nie zachowywała. Myślę, ze to oznaki zazdrości. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. juz wyslalam;)) prosze bardzo:*
    dobrze ze Michaś jest grzecznym dzieckiem, Hanulka tez wlasnie moze poczuc sie odtrącona, moze ona przez to zwraca na siebie uwage, nie pomyslalas o tym? hmm.. tak wlasnie dzieci robią.. po pojawieniu sie drugiego dziecka, robia cos, co przywroci rodzicom uwage tego Pierworodnego...

    OdpowiedzUsuń
  4. Poszło. Ja przecież Ci wysłałam jak tylko zablokowałam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. O My też mamy zaplanowane chrzciny Miłosza na 20 listopada:) A dla Hani to nowa sytuacja i jak każdy musi się do niej przyzwyczaić, na pewno w niedługim czasie wszystko się unormuje.
    Pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
  6. Mamo Kini ja też myślę, że Hanka próbuje skierować naszą uwagę na siebie. Dlatego tak broi i załatwia się w majty.
    Diano nigdy wcześniej nie dotarło do mnie zaproszenie od Ciebie. NA szczęście już mogę Was znów odwiedzać.
    Jagoda jeszcze raz gratuluję narodzin synka!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Kochana nam sab simplex uratował życie:)) cieszę się,że pomaga:*

    OdpowiedzUsuń